Zatrudnienie w Polsce spada, a Holandia nadal ma najwięcej wakatów w UE

Zatrudnienie w polskim sektorze przedsiębiorstw pozostaje niższe niż przed rokiem, podczas gdy Holandia nadal notuje najwyższy wskaźnik wakatów w Unii Europejskiej. Sprawdzamy, co mówią najnowsze dane GUS i Eurostatu oraz dlaczego spadek liczby etatów nie zawsze oznacza koniec problemów rekrutacyjnych.
Spis treści
Europejski rynek pracy wyraźnie zwalnia, ale nie w każdym kraju wygląda to tak samo. W Polsce przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw pozostaje niższe niż przed rokiem. Holandia nadal mierzy się natomiast z wysoką liczbą nieobsadzonych stanowisk i w pierwszym kwartale 2026 roku odnotowała najwyższy wskaźnik wakatów w Unii Europejskiej.
Te dane pokazują, że nie istnieje jeden wspólny scenariusz dla całego europejskiego rynku pracy. W jednym kraju liczba etatów może się zmniejszać, podczas gdy w innym firmy nadal aktywnie poszukują pracowników. Dla przedsiębiorstw oznacza to konieczność uważnego analizowania nie tylko ogólnych danych gospodarczych, lecz także sytuacji w konkretnych branżach i regionach.
Zatrudnienie w polskich przedsiębiorstwach nadal poniżej poziomu sprzed roku
Według Głównego Urzędu Statystycznego w lipcu 2026 roku przeciętne zatrudnienie w polskim sektorze przedsiębiorstw było o 0,8% niższe niż w lipcu 2025 roku. W porównaniu z czerwcem 2026 roku wzrosło o 0,1%.
Miesięczny wzrost może być sygnałem chwilowej stabilizacji, ale nie zmienia obrazu widocznego w ujęciu rocznym. Liczba etatów w przedsiębiorstwach pozostawała niższa niż rok wcześniej. Podobną sytuację odnotowano w czerwcu 2026 roku, kiedy przeciętne zatrudnienie było o 0,9% niższe niż w analogicznym miesiącu poprzedniego roku.
W lipcu przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw wyniosło około 6,38 mln etatów. Trzeba jednak pamiętać, że statystyka ta nie opisuje całego polskiego rynku pracy.
Czego dokładnie dotyczą dane GUS?
Sektor przedsiębiorstw jest jedynie częścią gospodarki narodowej. Dane obejmują podmioty zatrudniające co najmniej 10 osób, które prowadzą działalność w wybranych obszarach gospodarki.
W statystykach uwzględniane są między innymi firmy działające w przemyśle, budownictwie, handlu, transporcie, gospodarce magazynowej, zakwaterowaniu, gastronomii oraz wybranych sektorach usługowych. Badanie nie obejmuje natomiast na przykład administracji publicznej, edukacji, ochrony zdrowia i pomocy społecznej.
Spadku o 0,8% nie można więc traktować jako informacji o całym zatrudnieniu w Polsce. Nie oznacza on również, że każda branża i każdy region mierzą się z ograniczaniem liczby etatów. Pokazuje jednak zmianę zachodzącą w istotnej części gospodarki, obejmującej wiele dużych i średnich firm.
Mniej etatów nie zawsze oznacza mniej problemów rekrutacyjnych
Spadek przeciętnego zatrudnienia może wynikać z różnych zjawisk. Firmy mogą ograniczać zatrudnienie, nie przedłużać części umów, ostrożniej podchodzić do tworzenia nowych stanowisk lub zwiększać wydajność dzięki zmianom organizacyjnym i technologicznym.
Nie oznacza to jednak, że każda firma ma wystarczającą liczbę pracowników. Nawet na rynku, na którym łączna liczba etatów maleje, mogą występować niedobory określonych kompetencji.
Przedsiębiorstwo może jednocześnie ograniczać zatrudnienie w jednym dziale i intensywnie rekrutować w innym. W praktyce trudności mogą dotyczyć konkretnych stanowisk, systemów zmianowych, lokalizacji zakładów albo kandydatów posiadających odpowiednie uprawnienia i doświadczenie.
Dlatego ogólny spadek zatrudnienia nie powinien być automatycznie interpretowany jako koniec problemów z pozyskiwaniem pracowników. Dane makroekonomiczne pokazują kierunek zmian, ale nie zastępują analizy sytuacji konkretnej firmy.
Holandia z najwyższym wskaźnikiem wakatów w Unii Europejskiej
Inaczej wygląda sytuacja w Holandii. Według Eurostatu w pierwszym kwartale 2026 roku wskaźnik wakatów w tym kraju wyniósł 4,0%. Był to najwyższy wynik wśród państw Unii Europejskiej, dla których dostępne były porównywalne dane.
Na kolejnych miejscach znalazły się Belgia ze wskaźnikiem 3,4%, Malta z wynikiem 3,3% oraz Austria, gdzie odnotowano 3,1%.
Średnia dla całej Unii Europejskiej wynosiła w tym czasie 2,1%. W Polsce wskaźnik wakatów osiągnął 0,8%, co należało do najniższych wyników we Wspólnocie. Niższą wartość odnotowano jedynie w Rumunii.
Udział wolnych stanowisk w Holandii był więc pięciokrotnie wyższy niż w Polsce. Nie oznacza to, że w Holandii było dokładnie pięć razy więcej ofert pracy. Wskaźnik odnosi liczbę wolnych stanowisk do łącznej liczby stanowisk w danej gospodarce, czyli zarówno obsadzonych, jak i nieobsadzonych.
Co oznacza wysoki wskaźnik wakatów?
Eurostat uznaje za wakat płatne stanowisko, na które pracodawca aktywnie poszukuje kandydata spoza organizacji i które zamierza obsadzić natychmiast lub w niedalekiej przyszłości.
Wysoki wskaźnik pokazuje więc, że znaczna część dostępnych stanowisk pozostaje nieobsadzona. Może to wynikać między innymi z niedoboru kandydatów, niedopasowania kwalifikacji, lokalizacji miejsca pracy, warunków zatrudnienia lub dużej skali zapotrzebowania generowanego przez firmy.
Sam wskaźnik nie pozwala wskazać jednej przyczyny problemu. Potwierdza jednak, że holenderscy pracodawcy mają relatywnie dużą liczbę stanowisk, na które nadal poszukują pracowników.
Rynek wakatów w Europie lekko wyhamował
W pierwszym kwartale 2025 roku wskaźnik wakatów w całej Unii Europejskiej wynosił 2,2%. Rok później obniżył się do 2,1%. W porównaniu z ostatnim kwartałem 2025 roku pozostał bez zmian.
W Holandii również odnotowano niewielki spadek. W pierwszym kwartale 2025 roku wskaźnik wynosił 4,2%, a rok później 4,0%. Mimo tego kraj utrzymał najwyższą pozycję w Unii Europejskiej.
Dane nie wskazują więc na wzrost liczby wakatów w całej Europie. Pokazują raczej stopniowe wyhamowanie rynku przy jednoczesnym utrzymywaniu się znaczących różnic pomiędzy państwami.
Holenderski rynek pracy pozostaje napięty na tle pozostałych krajów UE, nawet jeśli udział wolnych stanowisk jest nieco niższy niż rok wcześniej.
W których branżach brakuje pracowników?
Dane Eurostatu pokazują, że wysokie wskaźniki wakatów w Unii Europejskiej występują w kilku różnych obszarach gospodarki.
W pierwszym kwartale 2026 roku wskaźnik wakatów w działalności administracyjnej i usługach wspierających wynosił 3,1%. Kategoria ta obejmuje między innymi działalność agencji pracy tymczasowej.
W zakwaterowaniu i gastronomii wskaźnik osiągnął 3,0%, w budownictwie 2,8%, a w telekomunikacji, programowaniu i powiązanych usługach informacyjnych 2,6%.
W przetwórstwie przemysłowym wynosił 1,5%, natomiast w transporcie i gospodarce magazynowej 1,8%.
Są to dane dla całej Unii Europejskiej, dlatego nie można na ich podstawie określić sytuacji w konkretnym kraju, regionie lub przedsiębiorstwie. Potwierdzają jednak, że nieobsadzone stanowiska występują zarówno w usługach, jak i w sektorach wymagających obecności pracowników w zakładach, magazynach czy na placach budowy.
Co te dane oznaczają dla pracodawców?
Porównanie Polski i Holandii pokazuje dwie różne sytuacje. W Polsce przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw maleje w ujęciu rocznym. W Holandii udział nieobsadzonych stanowisk pozostaje najwyższy w Unii Europejskiej.
Nie oznacza to jednak, że na polskim rynku nie ma problemów rekrutacyjnych ani że każda holenderska firma cierpi na niedobór pracowników. Dane krajowe są punktem odniesienia, a nie gotową diagnozą sytuacji konkretnego przedsiębiorstwa.
Przy planowaniu zatrudnienia warto analizować:
- liczbę i rodzaj stanowisk, których firma nie może obsadzić,
- średni czas prowadzenia rekrutacji,
- liczbę kandydatów spełniających wymagania,
- przyczyny rezygnacji z procesu,
- rotację w poszczególnych działach,
- dostępność pracowników w regionie,
- konkurencyjność wynagrodzenia i pozostałych warunków,
- sezonowe zmiany zapotrzebowania na zatrudnienie.
Dopiero zestawienie tych informacji z danymi rynkowymi pozwala ocenić, czy firma mierzy się z przejściowym problemem, lokalnym niedoborem kandydatów czy trwałym brakiem określonych kompetencji.
Elastyczne zatrudnienie jako odpowiedź na zmienne zapotrzebowanie
Na rynku, który rozwija się nierównomiernie, firmy potrzebują możliwości dopasowania liczby pracowników do aktualnej liczby zamówień, sezonowości produkcji oraz tempa rozwoju przedsiębiorstwa.
Nie zawsze oznacza to konieczność stałego zwiększania zatrudnienia. W niektórych sytuacjach rozwiązaniem może być praca tymczasowa, wsparcie rekrutacyjne albo pozyskanie pracowników z innych regionów lub państw. Mobilność jest tutaj jednym z dostępnych narzędzi, ale nie głównym tematem strategii kadrowej.
Najważniejsze jest zbudowanie modelu, który pozwala firmie reagować zarówno na nagły wzrost zapotrzebowania, jak i na okresowe ograniczenie liczby zleceń. Taki model powinien jednocześnie zapewniać pracownikom jasne warunki, legalne zatrudnienie oraz przewidywalną organizację pracy.
Dane są punktem wyjścia, nie gotową odpowiedzią
Spadek zatrudnienia w polskim sektorze przedsiębiorstw nie oznacza, że na rynku nagle pojawiła się wystarczająca liczba kandydatów. Podobnie wysoki wskaźnik wakatów w Holandii nie oznacza, że każdy pracodawca ma takie same potrzeby.
Dane GUS i Eurostatu pokazują jednak, że europejski rynek zatrudnienia jest zróżnicowany. Firmy działają w innych warunkach, konkurują o różne grupy kandydatów i potrzebują rozwiązań dopasowanych do własnej sytuacji.
We Flowork wspieramy przedsiębiorstwa w planowaniu i realizacji procesów zatrudnienia. Pomagamy pozyskiwać pracowników, uzupełniać brakujące kompetencje oraz skalować zespoły w zależności od aktualnego zapotrzebowania.
Jeśli Twoja firma mierzy się z trudnościami rekrutacyjnymi, rotacją pracowników lub potrzebuje sprawnie zwiększyć zatrudnienie, skontaktuj się z naszym zespołem.
Udostępnij

Natalia Roszkowiak
Marketing Project Manager
Podobne wpisy









































